niedziela, 1 grudnia 2013

Psy szkolone przez więźniów

Psy szkolone przez więźniów
Dzisiaj opowiem Wam o wyjątkowym i bardzo pomysłowym projekcie, który pokazuje, jak bardzo człowiek może zmienić się pod wpływem drugiej istoty.

W wyniku pewnej akcji, więźniowie w polskim zakładzie karnym, w ramach resocjalizacji, opiekowali się psami.

Czworonogi, które były przydzielane poszczególnym skazanym, były zwierzakami, które padły kiedyś ofiarą przemocy ze strony człowieka.

Osadzonymi, którzy mieli szansę na przebywanie w towarzystwie pieska, byli Ci, którzy zostali skazani z Ustawy o ochronie zwierząt oraz Ci, którzy popełnili przestępstwo przeciwko rodzinie

 

Cel akcji


Przedstawiciele Służby Więziennej, którzy byli świadkami procesu resocjalizacji więźniów poprzez kontakt z psami, uważają tę akcję za bardzo udaną. Według nich, angażowanie osadzonych w szkolenie oraz opiekę nad czworonogami po trudnych przejściach, wzbudza w nich pobudzenie sumienia oraz wrażliwości.

W akcji tej chodzi więc o to, by dać skazanemu do zrozumienia, jakie są konsekwencje popełnienia danego przewinienia oraz zmiany swojego zachowania i patrzenia na świat. Proces resocjalizacji, który przebiega poprzez kontakt z bezbronną i ufną istotą, budzi w więźniach uczucia, z których wcześniej nie zdawali sobie sprawy. Mają szansę zrobienia czegoś dobrze od początku do końca. Mogą udowodnić innym, a przede wszystkim sobie, że mimo wszystkich złych rzeczy, które zrobili w przeszłości, nadal są tylko ludźmi.

 

Jak narodził się pomysł szkolenia psów przez skazańców


Fundacja, która podjęła się prowadzenia akcji resocjalizacyjnej, już kilka lat wcześniej korzystała z „usług” skazańców przy opiece nad psami. Pod wpływem pozytywnych doświadczeń z tym związanych, powstał pomysł całej akcji.

Zanim jednak psiaki zaczęły trafiać pod opiekę więźniów, przechodzili oni zajęcia z psychologami oraz uczestniczyli w zajęciach teoretycznych. Byli uczeni tego, jak polskie prawo chroni zwierzęta, jak odczytywać mowę ciała psiaków oraz jak udzielić czworonogowi pierwszej pomocy. Dzięki tym zajęciom, więźniowie mieli solidne przygotowanie psychiczne oraz teoretyczne, które pozwoliło im wziąć udział w akcji.

Po wszystkich szkoleniach, więźniom zostały przydzielone czworonogi przywiezione przez działaczy organizacji. Następnie szkolili je oni pod czujnym okiem profesjonalnych trenerów, którzy udzielali im cennych wskazówek. Podczas zajęć z psiakami były wykorzystywane metody pozytywne- bez krzyków, bicia, kar oraz gróźb. Takie podejście do zwierzęcia okazało się nowością dla wielu skazańców. Większość z nich nie wiedziała bowiem, że zwierzę można do czegoś przekonać, nie wykorzystując do tego siły ani agresji.

Okazało się, że akcja ta przynosi wiele korzyści dla więźniów. Dzięki sprawowaniu opieki nad zwierzakami, obudziły się w nich dotąd nieznane im emocje. Proces resocjalizacji przebiegał bez pośpiechu, nie był wymuszany. Dzięki temu, skazani zmienili się z własnej woli. Póki co, żaden z nich nie wrócił na złą ścieżkę.

Jednak więźniowie nie byli jedynymi wygranymi tej akcji. Dzięki intensywnym szkoleniom, psiaki dostały szansę na nowe, bezpieczne domy.

Dlaczego akcja ta przyniosła tak świetne rezultaty? Psiaki nie oceniają ludzi. Nie przywiązują wagi do tego, czy byłeś dobrym czy złym człowiekiem. Nie stygmatyzują. Ufają bezgranicznie i oddają właścicielowi całe swoje serce. Wszystko to sprawia, że w człowieku budzi się instynkt wychowawczy, który karze mu zająć się bezbronną, poddaną mu istotą. Jak się okazuje, nawet osoby zdeprawowane, pod wpływem czworonogów „miękną” i stają się opiekuńczy oraz czują się odpowiedzialni za swoje czyny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz