sobota, 16 listopada 2013

Jak przekonać do siebie bojaźliwego psa

Jak przekonać do siebie bojaźliwego psa
Nie wszystkie psiaki od razu lgną do ludzi, nie boją się, dają się spokojnie głaskać i nie szczekają na obcych. Czasem mamy do czynienia z czworonogami, które są bardzo bojaźliwe i trzeba poświęcić im dużo czasu i cierpliwości, by przekonać je do ludzi, pewnych dźwięków, czy przedmiotów. Są to najczęściej szczenięta albo psy, które mają za sobą ciężkie przeżycia.

Mój szczeniak się mnie boi


To normalne zachowanie dla szczeniaczka. Bierzemy go z hodowli, gdzie był przy mamie, rodzeństwie, był przyzwyczajony do swoich właścicieli, mieszkania i nagle trafia w zupełnie obce miejsce. Jest lekko skołowany, nie wie, czego może się spodziewać po nas, po nowym otoczeniu. Nie wie, czy może czuć się bezpiecznie i, co teraz z nim będzie. Jak możemy mu pomóc? Oczywiście, przede wszystkim, musimy okazać naszemu brzdącowi dużo cierpliwości, miłości i uwagi. Musimy mu też zapewnić przestrzeń i swobodę, by sam przekonał się, że nikt na niego nie napiera, nie chce mu zrobić krzywdy i, że my po prostu spokojnie zaczekamy, aż się zadomowi.

Jak pomóc szczeniakowi, by szybko przyzwyczaił się do nowego domu


1. Przede wszystkim, zapewnijmy maleństwu spokojny kąt, gdzie zawsze, gdy tylko poczuje potrzebę, będzie mógł się schować i poczuć bezpiecznie. Musimy wybrać w tym celu pomieszczenie, gdzie jest w miarę cicho, spokojnie i tam, w kąciku, położyć szkrabowi specjalne legowisko albo po prostu kocyk. Ważne jest, by pamiętać, żeby nie ciągnąć tam na siłę psiaka, nie sadzać go tam wtedy, kiedy my tego chcemy. Niech maluch wie, że to miejsce jest dla niego, że to jego azyl, że może tam być, kiedy tylko chce i jak długo chce. W przeciwnym razie będzie bał się tego miejsca. Pamiętajmy, wszystko na spokojnie.

2. Wybierzmy miejsce, gdzie stać będzie miska z wodą i, gdzie będziemy podawać psu jedzenie. Nie przejmujcie się, jeśli na początku psiak nie będzie chciał jeść. Niektóre maluchy tak mają, ale z czasem szkrab na pewno zgłodnieje i zje to, co będziecie mu podawać. Najważniejsze, by miał stały dostęp do świeżej wody.

3. Nie przytulajmy psiaka na siłę, nie tarmośmy go, nie ściskajmy. To tylko sprawi, że będzie bał się jeszcze bardziej. Maluchy lubią się przytulać, więc pewnie prędzej, czy później Wasz szczeniak sam do Was podejdzie i będzie domagał się głaskania, zabawy, przytulania. Wszystko przyjdzie z czasem. U jednego szybciej, u drugiego później, ale pamiętajcie, ćwiczymy cierpliwość :)

4. Czasami maluchy popiskują i popłakują, bo tęsknią. W takich sytuacjach postarajcie się odwracać uwagę szczeniaka jakąś zabawką. Jak będzie miał się czym zająć, prawdopodobnie szybko zapomni o tym, że przed chwilą było mu źle i smutno. Jeśli będziecie poświęcać małemu dużo czasu, będziecie wymyślać nowe zabawy, to szczeniak nie będzie się nudził, szybko spodoba mu się nowe miejsce i już w ogóle nie będzie smutny :)

Jak zaskarbić sobie sympatię bojaźliwego psa po przejściach


Jeśli mamy do czynienia z dorosłym psem po przejściach i/lub takim, który nie przeszedł odpowiedniej socjalizacji, musimy być przygotowani na to, że będzie bał się ludzi, różnych dźwięków, czy rzeczy. Oczywiście, nie jest łatwo przekonać do siebie takiego psa, ale, jak zawsze, czas i cierpliwość z pewnością nam w tym pomogą ;) Przede wszystkim, nie starajmy się od razu głaskać takiego psa, szczególnie po głowie, uszach. Pies może stać się wówczas agresywny, uznając nasze zachowanie za pewien akt dominacji. Możemy zostać wówczas nawet ugryzieni, więc lepiej nie ryzykować. Czasem potrzeba kilku spotkań, wielu dni, by taki pies zaczął nam choć odrobinę ufać. Musimy na początku dać się psu obwąchiwać, poznawać nasz zapach. W późniejszym etapie możemy próbować podawać mu smakołyki na dłoni, ale nie podtykać ręki pod nos, tylko czekać aż pies sam podejdzie i weźmie od nas przysmak. Należy unikać gwałtownych ruchów, schylania się do psa. Dobrze też, by podczas takiej socjalizacji, pies był trzymany na smyczy przez osobę, której ufa, by wciąż można było kontrolować to, co dzieje się między nim a nami i w razie agresywnej reakcji czworonoga, reagować.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz