poniedziałek, 18 grudnia 2017

Smycze automatyczne dla psa


Smycz dla psiaka to podstawowe akcesorium spacerowe. Wydawać się może, że zakup odpowiedniego modelu to żaden problem, jednak w praktyce okazuje się często, że trzeba trochę pogłówkować albo poeksperymentować. Dobra smycz zapewnia bezpieczeństwo kudłaczowi, jest łatwa w użyciu i wygodna dla właściciela. Bardzo popularnym modelem okazują się smycze automatyczne, warto jednak od razu wiedzieć, że ten rodzaj akcesorium nie nadaje się dla wszystkich zwierzaków. Wymaga również pewnego treningu.


Co to jest smycz automatyczna dla psa?


Smycz automatyczna, jak sama nazwa wskazuje, jest regulowana. To bardzo wygodne, bo nie musimy zabierać na spacer z psiakiem kilku rodzajów smyczy, z których każda przeznaczona jest na inną okazję: spacer przy nodze, bieganie, trening, zwiedzanie okolicy. Smycz automatyczna dla psa składa się z samej smyczy (w postaci linki lub taśmy) oraz z dużej, ale wygodnej rączki z przyciskiem. Rączka jest plastikowa i ma kształt dopasowany do ludzkiej dłoni, ze specjalnym uchwytem. W środku rączki znajduje się mechanizm sterujący długością smyczy, który możemy „puszczać w ruchu” albo blokować, w zależności od tego, takiej długości smycz jest nam w danej chwili potrzebna. Aby przedłużyć smycz na zwolnionym mechanizmie, psiak musi trochę szarpnąć. Zazwyczaj dzieje się to naturalnie – kudłacz idzie do przodu i ciągnie nieco, przez co mechanizm zaczyna wypuszczać więcej linki. Niestety, wyrabia to u zwierzaków mało przyjemny zwyczaj ciągnięcia, więc smycz automatyczna nie nadaje się na pierwsze spacery i naukę chodzenia przy nodze.

↓ SMYCZ AUTOMATYCZNA DLA PSA NA LINCE ↓



Dla jakich psów wybrać smycz automatyczną?


Smycz automatyczna najlepiej sprawdza się u psiaków ras małych i miniaturowych, lekkich i drobnych w budowie. O wiele lepiej nadaje się też dla pupili o raczej spokojnym charakterze, które nie wykazują wielkiej chęci, aby ciągnąć, szarpać i sterować właścicielem podczas spaceru. Smycz automatyczna ma to do siebie, że zapewnia zwierzakowi naprawdę dużą swobodę. Oczywiście właściciel nadal ma nad nim kontrolę, nie jest ona jednak tak duża jak przy używaniu tradycyjnej smyczy. Automatyczna wersja nie powinna być używana w przypadku pupili masywnych, potężnych i silnych, ale zasada ta dotyczy również psiaków mniejszych, ale o bardzo żywiołowym, często niesfornym charakterze. Nigdy nie sięgajmy też po smycz automatyczną podczas pierwszych wypadów naszego kudłacza w plener. Młody pupil powinie nauczyć się grzecznie chodzić przy nodze i słuchać naszych poleceń. Nie powinniśmy także pozwalać, aby szarpał i ciągnął zbyt mocno. Dlatego na początku wybierzmy smycz tradycyjną i dopiero kiedy kudłacz przejdzie na niej swoisty trening, możemy wybrać model automatyczny. Warto wiedzieć, czy zwierzak reaguje na nasze wołanie (także w sytuacjach bardziej awaryjnych) i czy nie ma tendencji do nadmiernego oddalania się podczas spaceru. Sam właściciel też musi nauczyć się takiej automatycznej smyczy używać. Nie jest to trudne, ale też wymaga nieco treningu.

↓ SMYCZ AUTOMATYCZNA DLA PSA NA TAŚMIE ↓




Wybieramy smycz automatyczną dla psa


Smycze automatyczne dla psa występują w różnych modelach. Koniecznie musimy dopasować taki produkt do wagi naszego zwierzaka. W przeciwnym wypadku smycz w ogóle nie spełni swojej roli. Są także smycze automatyczne z nieco różnymi mechanizmami sterującymi długością linki lub taśmy. Najlepiej wybrać taki, który wymaga od pupila możliwie najlżejszego szarpania, w przeciwnym wypadku utrwalimy u zwierzaka odruch ciągnięcia na spacerze, a zatem to psiak będzie wyprowadzał nas, a nie na odwrót. Oczywiście właściciel ma także spory wybór jeśli chodzi o kolor samej rączki – są we wszystkich odcieniach tęczy. Choć smycze są w pełni regulowane, mają także określoną długość maksymalną, wahającą się od kilku do nawet kilkunastu metrów. Wybierzmy zatem z głową.

↓ SMYCZE AUTOMATYCZNE I AKCESORIA FLEXI ↓


Sklep Telekarma



Tekst: Magdalena Dolata
Zdjęcie: Fotolia.pl

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Na psim tropie , Blogger