piątek, 21 sierpnia 2020

Jak nie witać się z nowo poznanym psem?

Jak nie witać się z nowo poznanym psem?

Nie tylko w naszym świecie, ale i w świecie zwierząt powitaniami rządzi etykieta. Warto zdawać sobie sprawę z tego, że nie wszystkie nasze zachowania akceptowalne są dla zwierzaków. Zanim więc obcemu psiakowi rzucimy się w objęcia, zastanówmy się, czy postępowanie takie dla obu stron jest przyjemne i bezpieczne. Jak nie witać się z nowo poznanym psem?


Zanim przywitasz się z obcym psem, zapytaj właściciela o pozwolenie


Obok psów wielu z nas nie umie przejść obojętnie, wcale nie znaczy to jednak, że powinniśmy witać się z każdym przypadkowo napotkanym czworonogiem. Warto mieć na uwadze fakt, że podobnie jak nie każdy człowiek, taki i nie każdy pies lubi wchodzić w kontakty z obcymi. Nawet na pierwszy rzut oka przyjaźnie wyglądający zwierzak może więc ugryźć wówczas, gdy niespodziewanie zaatakowany zostanie naszą nadmierną wylewnością. Poczucie bezpieczeństwa psa w takiej sytuacji naruszone jest tym bardziej, że zazwyczaj w przestrzeni publicznej jest on na smyczy. Tym samym zdaje on sobie sprawę z tego, że jest w pułapce i nie ma możliwości ucieczki.

Zdarza się też, że niektóre psiaki boją się różnych elementów naszej garderoby. Lęk ich potęgować mogą więc np. kapelusze lub okulary przeciwsłoneczne. Ponadto niektóre czworonogi nie radzą sobie w sytuacjach, w których podekscytowanie ich wzrasta nadmiernie. Zwierzaki mogą więc wtedy zacząć na nas skakać. Znacznie gorsze jest jednak to, że wchodząc w nieproszony kontakt z obcym czworonogiem, przyczynić możemy się do wzmacniania zachowań niepożądanych, przez co psi właściciele słusznie mogą mieć do nas pretensje. Tak naprawdę istnieje wiele przyczyn, z powodu których  powstrzymać powinniśmy się przed zaczepianiem obcych psiaków. Stąd też i dla własnego bezpieczeństwa, i dla dobra zwierzaka, zanim wcielimy w życie pomysł przywitania się z nieznanym nam psem, o pozwolenie zapytajmy jego właściciela.

Nie zaczepiaj zwierzaka z żółtą kokardą przy smyczy


Natarczywi miłośnicy zwierząt dla psich właścicieli potrafią być prawdziwym utrapieniem. Pewnie z tego właśnie powodu do życia powołana została międzynarodowa inicjatywa – Yellow Dog Project. Również u nas natknąć można się już na psiaki, które mają przy obrożach bądź smyczach doczepioną żółtą wstążkę. Znak taki informować ma przypadkowo napotkanych przechodniów o tym, że zwierzak ją noszący potrzebuje przestrzeni. Nie zaczepiajmy więc takiego czworonoga, a właściciela nie nękajmy prośbami o wyrażenie zgody na głaskanie psiaka.

Nie głaszcz psa po głowie


Nawet jeśli od właściciela uzyskamy pozwolenie na wejście w kontakt z czworonogiem, zachować powinniśmy należyty savoir-vivre i ostrożność. Przede wszystkim chcąc przywitać się z nowo poznanym psem zrezygnujmy z głaskania lub poklepywania zwierzaka po głowie. Psiaki niespecjalnie lubią, gdy ktoś pochyla się nad nimi i gdy w stronę ich głów wędrują obce ręce. Choć intencja nasza jest inna, poklepywanie po głowie traktują też one raczej jak karę, nie zaś jak nagrodę. Jeśli koniecznie dotknąć chcemy nieznanego nam psiaka, spróbujmy pogłaskać go po szyi lub klatce piersiowej. Pamiętajmy jednak o tym, że tolerancja na dotyk również w przypadku psów jest kwestią bardzo indywidualną. Niektóre czworonogi z upodobaniem wchodzą więc w bliski kontakt nawet z obcym im człowiekiem, inne zaś wolą trzymać się na dystans.

Nie osaczaj zwierzaka


Uzyskane pozwolenie na przywitanie się z nowo poznanym psem nie zwalnia nas od tego, aby w ryzach trzymać swój nadmierny entuzjazm. Jak zostało już wspomniane, psiaki nie lubią, jak ktoś pochyla się nad nimi. Czworonogi te nie znoszą też i tego, gdy ktoś obejmuje je tak mocno, że nie mają one jak się ruszyć. Zamiast rzucać się na psa, pozostawmy mu trochę przestrzeni i pozwólmy podjąć samodzielną decyzję, czy chce się on do nas zbliżyć. Wyciągnijmy więc rękę, tak by pies mógł ją sobie spokojnie obwąchać i poczekajmy, aż zwierzak sam do nas podejdzie. W przypadku małych psów warto też przykucnąć tak, aby uniknąć stresującego górowania nad zwierzakiem.

Nie prowokuj psa spojrzeniem prosto w oczy


Jak jeszcze nie powinniśmy witać się z nowo poznanym psem? Okazuje się, że intensywne wpatrywanie się w psie oczy, zwłaszcza w przypadku obcych zwierzaków,  nie jest najlepszym pomysłem. Nasz własny pupil jak najbardziej może raczyć nas długim spojrzeniem pełnym miłości. Zazwyczaj jednak tak intensywne wpatrywanie się jest próbą sił, sygnałem dominacji i wyzwaniem na pojedynek. Stąd też nie chcąc wzbudzać niepotrzebnego napięcia, które to przerodzić może się w niebezpieczną reakcję, unikajmy psiego wzroku.  

↓ KARMY I AKCESORIA DLA PSA ↓

Sklep Telekarma


Tekst: Małgorzata Paszko
Zdjęcie: © Erickson Stock — istockphoto.com

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2016 Na psim tropie , Blogger