Co zrobić, gdy szczeniak gryzie po rękach?

Co zrobić, gdy szczeniak gryzie po rękach?

Ostre jak szpilka zęby wbijające się w skórę rąk. Jeśli znasz ten ból, to prawdopodobnie jesteś właścicielem szczeniaka, który z upodobaniem wgryza się w twoje dłonie. Dla nas jest to zachowanie wyjątkowo nieprzyjemne, podczas gdy psiakowi sprawia mnóstwo frajdy. Jakie są przyczyny gryzienia naszych rąk i jak wyeliminować ten nawyk?


Szczeniakowi rosną zęby

Spójrzmy na szczenię jak na niemowlę, które wkłada do swojej buzi wszystko, co znajdzie się na jego drodze. Dziecko poznaje w ten sposób świat, testuje, uczy się różnych smaków, faktur, konsystencji. A przy okazji masuje dziąsła. Dziąsła, które są obrzmiałe i bolesne, bo właśnie wyrzynają się zęby. Tak samo jest w przypadku szczeniaka. Pupil poznaje otoczenie, a dodatkowo rosnące zęby stają się źródłem dużego dyskomfortu. A jednym ze sposobów jego zmniejszenia jest gryzienie, zarówno kapci, mebli, tapet, wykładziny, jak i naszych dłoni.

Warto przekierować uwagę psiaka na przedmioty, którym gryzienie nie wyrządzi żadnej szkody, a wręcz przeciwnie – są stworzone do lizania, gryzienia i miętoszenia. W sklepie zoologicznym znajdziemy gryzaki różnego rodzaju – można kupić kilka, np. jeden ze sznura, drugi z gumy czy lateksu. Za każdym razem, gdy szczenię zabiera się za naszą dłoń, odsuńmy ją, mówiąc stanowczo „nie wolno!” i podajmy mu zamiennik właśnie w postaci gryzaka. Nasz pupil powinien zrozumieć, że od gryzienia są nie nasze ręce, lecz zabawki. Pogłaszczmy i pochwalmy psa, gdy się nimi zajmie.

Szczenię chce się bawić

Chęć zabawy i zwrócenia na siebie uwagi to drugi powód, dla którego nasz psiak zapamiętale przygryza nasze dłonie. Wystarczy spojrzeć na bawiące się ze sobą dwa szczenięta bądź szczenię z matką. Ich zabawa nie polega na spokojnym siedzeniu, lecz na skakaniu, bieganiu, przewracaniu siebie nawzajem i właśnie gryzieniu. Jest to nie tylko element aktywności, ale również sposób na naukę kontrolowanego gryzienia. Kontrolowanego, czyli takiego, które nie wiąże się ze zranieniem towarzysza zabawy. Gdy uścisk szczęk jest zbyt mocny, ugryziony psiak głośno piszczy. Jeśli więc chcemy wyeliminować to zachowanie, powinniśmy się zachowywać w podobny sposób.

Kiedy szczenię gryzie nasze dłonie, głośno piszczymy i przerywamy zabawę. Chowamy ręce i nie reagujemy na zaczepki. To sygnał dla czworonoga, że takie postępowanie jest niepożądane i wiąże się z końcem wspólnych harców. Pamiętajmy, że kluczem do sukcesu jest konsekwencja. Jeśli będziemy wysyłać naszemu pupilowi sprzeczne komunikaty (raz chowamy dłonie, innym razem kontynuujemy psoty i jeszcze bardziej wymachujemy rękami), nie osiągniemy zamierzonego efektu. Jeśli ignorowanie nie pomaga, można spróbować izolacji: wyprowadzamy szczenię do innego pomieszczenia i zamykamy na kilka minut (ale nie dłużej). Czekamy, aż się uspokoi i wypuszczamy.

Szczenię uwielbia się bawić. Niby oczywiste, a jednak często o tym fakcie zapominamy. Wydaje nam się, że wystarczy poświęcić kilkanaście minut dziennie na wspólną zabawę. Nie wystarczy. Psiak potrzebuje naszej uwagi. Gryzienie może być znakiem, że nagromadzona energia nie znajduje ujścia i szczenię próbuje ją rozładować właśnie na naszych dłoniach.

Szczenię się boi

Nie można zapominać o tym, że gryzienie może być przejawem także innych emocji, np. strachu. Z takim podłożem zachowania możemy mieć do czynienia, jeśli psiak dopiero pojawił się w naszym domu i wszystko jest dla niego obce. Jeśli gryzienie występuje w sytuacji, gdy chcemy szczenię wziąć na ręce czy pogłaskać, a dodatkowo pies wyraźnie próbuje unikać takiego kontaktu – możemy być pewni, że to właśnie strach jest przyczyną przygryzania naszych rąk. Co zrobić?

Przede wszystkim dajmy mu czas na zaznajomienie się z nowym domem i jego mieszkańcami. Nie atakujmy go czułościami, których nie chce. Zwróćmy na to uwagę szczególnie dzieciom, które najchętniej od razu przelałyby na szczenię ogrom miłości. Dajmy psiakowi swobodę, żeby zapoznał się z każdym kątem mieszkania. A jeśli mamy ochotę przekonać go do siebie, kucnijmy i skuśmy smakołykiem, nie wykonując przy tym żadnych gwałtownych ruchów. 

Zobacz inne posty...

0 komentarze