niedziela, 22 grudnia 2013

Jak pomóc bezdomnym psom w zimie

Jak pomóc bezdomnym psom w zimie
Zima to piękna pora roku. Śnieg, mróz, bajkowe scenerie za oknem, święta, sylwester - to dla nas wspaniały czas. Niestety, jednak nie dla wszystkich stworzeń są to szczęśliwe miesiące. Mam na myśli bezdomne psy, które zimą umierają, ponieważ nie mają gdzie schronić się przed mrozem, nie mają co jeść i pić.

Smutny los porzuconych w zimę psów


Niestety, zwierzęta nie mają wpływu na swój los. Jeśli pies znudzi się właścicielowi i ten postanowi się go pozbyć, psiak nic na to nie poradzi, nie ma nic do powiedzenia. Ludzie są niestety okrutni i podejmują takie decyzje nawet w środku zimy, kiedy istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że pies, dotychczas mieszkający w ciepłym domu, mający co jeść, nie poradzi sobie na dworze i umrze. Nawet, jeśli uda mu się trafić do schroniska, nie jest powiedziane, że będzie miał wystarczająco dużo pożywienia i przeżyje te trudne dla niego miesiące.


Schroniska dla psów w zimie


Schroniska zimą są przepełnione. Ludzie, całe szczęście, gdy zobaczą błąkającego się bezpańskiego psa, interweniują, jednak zima to pora roku, kiedy w schroniskach są tłumy i nawet, jeśli psiak trafi do jednego z nich, może nie przeżyć. Jeśli więc chcemy pomóc, możemy wpłacić chociażby niewielką sumę na jakieś okoliczne schronisko, bądź zorientować się, czego najbardziej brakuje w danym przytulisku i wówczas przynieść karmę albo koce do ogrzania boksów. Dzięki temu pomożemy ludziom, którzy z kolei pomogą przeżyć wielu zwierzakom. Jeśli nie stać nas na pomoc materialną, możemy chociażby zgłosić się do schroniska, jako wolontariusze, by włączyć się w organizację różnych zbiórek dla zwierząt, np. zbiórek żywności. Im więcej rąk do pracy i ludzi chętnych do pomocy, tym większa szansa na uratowanie większej liczby zwierząt. 

Adopcja psa ze schroniska


Oczywiście najlepszym sposobem na uratowanie psiaka, jest jego adopcja. Jeśli więc nosicie się z zamiarem przygarnięcia zwierzaka, zima to dobry czas, by dać schronienie maluchowi. Dajcie mu ciepło, miłość, miskę z jedzeniem i wodę, a on na pewno odwdzięczy się Wam miłością i oddaniem. Spełnicie dobry uczynek, a dodatkowo zyskacie wiernego przyjaciela na długie lata.

Dom tymczasowy dla psa


Czasem niestety nie możemy sobie pozwolić na adopcję psiaka, jednak możemy stworzyć mu tymczasowy dom. To naprawdę ogromna pomoc, nawet jeśli możliwa tylko na czas zimy.

Dokarmianie psów w zimę


Jeśli widzimy, że w naszej okolicy błąka się jakiś pies, a my nie możemy go wziąć do siebie, poratujmy go przynajmniej jakimś pożywieniem. W zimę psiakom ciężko jest samym znaleźć coś do jedzenia. Ciepły, kaloryczny posiłek na pewno ułatwi czworonogowi przeżycie kilku kolejnych dni. Nie zapominajmy też, by napoić napotkanego szkraba.

Sterylizacja/kastracja zwierząt


Należy promować sterylizację i kastrację zwierząt domowych, nieprzeznaczonych do dalszego rozrodu. Dzięki tym zabiegom zapobiegamy rodzeniu się niechcianych maluchów, które później są wyrzucane na dwór, tułają się po ulicach, dalej się rozmnażają, a później umierają albo lądują w i tak już przepełnionych schroniskach. 

Pomoc dla kotów zimą


Nie tylko psy mają problem, by przetrwać zimową porę. Cierpią także bezdomne koty, o których nie możemy zapominać. By pomóc kociakom, można np. budować dla nich domki z kartonu, ocieplać je styropianem i wkładać do środka trochę siana. Dzięki takim domkom, osiedlowe koty, będą miały ciepły kąt, a co za tym idzie, większą szansę na przeżycie mrozów. 


Nie bądźmy obojętni na cudzą krzywdę. Pomagajmy nie tylko ludziom, ale i naszym czworonożnym przyjaciołom, którzy, tak samo jak my, cierpią, jest im zimno, odczuwają ból i pozostawione same sobie, skazane na mróz i głód, umierają w męczarniach. Każdy z nas może im pomóc, nie zapominajmy o tym.

1 komentarz:

  1. Ja będę sie właśnie zapisywać do wolantariatu mam 11lat i kocham zwierzaki i chcę im pomuc jak najbardziej umiem co moge to dam :) kocham wszystkie zwierzaki i niechce żeby zimom im coś złego stało.Kiedyś w zime przygarnełam dużego owczarka niemieckiego niemugł być w domu :( bo mieliśmy mały dom ale zato w kępingu go tam miałam i codziennie dostawał jedzenie chociaż miałam mało pieniędzy to dostawał jedno puszkę dziennie jedzenia czasami dużom czasami małom dopiero we Wiosne zaczełam dawać ogłoszenie w internecie i ulotki i jego pan sie znalazł :) cieszę się i tego życze innym zwierzakom :)

    OdpowiedzUsuń