środa, 18 grudnia 2013

Czy nasze psiaki bywają złośliwe

Czy nasze psiaki bywają złośliwe
Bycie złośliwym oznacza umyślne sprawianie komuś przykrości. Jesteśmy złośliwi, gdy kogoś nie lubimy, gdy ktoś nam "podpadł". Analizujemy zachowanie drugiej osoby, zastanawiamy się, co zrobić, by poczuła się źle, świadomie podejmujemy pewne działania, które chcemy, by miały określony skutek. Czy naprawdę psy także są do tego zdolne?

Jeśli ktoś twierdzi, że jego pies jest złośliwy, bo gryzie kapcie, niszczy meble albo załatwia się na środku mieszkania, jest w błędzie. Dlaczego? Psy po prostu nie zdają sobie nawet sprawy z tego, że istnieje coś takiego, jak złośliwość. Psiak żyje chwilą, reaguje na nasze zachowanie, zauważa nasze emocje, ale nie ma takich umiejętności analitycznych, jak my. Nie potrafi wczuć się w naszą sytuację, nie zastanawia się, co zrobimy, kiedy zaszczeka albo zrobi siku na dywanie. Nie planuje też tego, że jak tylko przekroczymy próg mieszkania, załatwi się w rogu pokoju, żeby nas zdenerwować. Łatwiej jednak jest nam na niego krzyknąć i powiedzieć, że zrobił to złośliwie niż zastanowić się, co my zrobiliśmy nie tak i co powinniśmy zmienić, by pupil zachowywał się w końcu tak, jak należy.

To my odpowiadamy za "złośliwe" zachowania psa


Taka jest niestety prawda, że, jeśli psiak daje nam w kość, najprawdopodobniej oznacza to, że my popełniliśmy gdzieś błąd...no chyba, że jest to kwestia choroby, bo tak też może być, i dlatego np. pies załatwia się nagle w domu, choć wcześniej nigdy tego nie robił albo niszczy meble. Być może chce pokazać, że coś go boli, że cierpi? Zamiast krzyczeć, czy, (o zgrozo!) bić, trzeba zastanowić się, dlaczego pies sika w domu, dlaczego jest agresywny, podczas zabawy, dlaczego niszczy wszystko, co napotka na swej drodze albo dlaczego gryzie nas, gdy stawiamy mu miskę, chcąc dać mu przecież jeść.

Pies jest złośliwy i załatwia się w mieszkaniu


A czy od małego uczyliście psa, że swoje potrzeby powinien załatwiać na zewnątrz? Czy aby na pewno, za każdym razem, gdy maluch szykował się do siusiania, braliście go szybko na dwór albo przenosiliście na matę, rozłożoną w konkretnym, ustalonym przez Was miejscu w mieszkaniu (ponieważ mieszkacie w bloku i nie zdążylibyście zabrać malucha na dwór)? No właśnie...jeśli myśleliście sobie "oj tam, kilka kropelek szybko się wytrze, zaraz nie będzie śladu" to sami przyzwyczailiście psa do tego, że załatwianie się, gdzie popadnie, jest czymś w porządku. Teraz nagle, gdy psiak jest duży, przeszkadza Wam to? Jesteście źli, krzyczycie? Pies dostaje sprzeczne sygnały. Do tej pory nie było problemu z sikaniem na podłogę w kuchni, a teraz to coś złego? Jesteście wściekli, gdy wchodzicie do domu i wpadacie w psią kupę albo kałużę moczu? Zastanówcie się, czy wystarczająco często wyprowadzacie pupila na spacer. Być może psiak nie jest w stanie wytrzymać tak długiej przerwy?

Pies demoluje mieszkanie, co świadczy o tym, że jest złośliwy


Czyżby? Może to jednak zachowanie, którego przyczyną jest coś innego? Czy poświęcacie psiakowi czas i zabieracie go na długie spacery, gdzie może się wyhasać i wybiegać, by rozładować te ogromne pokłady energii, które ma w sobie? Pomyślcie przez chwilkę...Wasz dzień, nawet, jeśli dla Was nudny, i tak jest sto razy ciekawszy od dnia Waszego psa. On tylko rano wychodzi z Wami na szybki spacer, później przez ok. 8 godzin siedzi sam w domu, a następnie znowu szybki spacer, bo przecież spieszycie się do znajomych, do kina, czy chcecie obejrzeć mecz. I tak w kółko...też pewnie umieralibyście z nudów i bawilibyście się wszystkim, co tylko wpadłoby Wam w ręce. Nie po to, by zrobić na złość, ale po to, by mieć po prostu jakieś zajęcie.

Pamiętajmy, że to my uczymy naszego psa, to my pokazujemy mu, co może, a czego mu nie wolno. Jeśli psiak warczy na nas, gdy stawiamy mu przed nosem miskę z jedzeniem, to nie oczekujmy, że nam podziękuje. To normalne dla psów, że żyjąc w stadzie muszą walczyć o pożywienie ze swoimi braćmi i siostrami. Pies traktuje nas więc jak brata i dopóki nie pokażemy mu, że nie stanowimy zagrożenia, nie chcemy z nim walczyć, a co więcej, że to my dajemy mu pożywienie, ma prawo zachowywać się w ten niemiły dla nas sposób. Pies jest trochę jak dziecko, które także przez lata kształtujemy, wpajamy mu pewne zasady. Pies będzie próbował być górą, będzie nas sprawdzać, ale my musimy być konsekwentni, cierpliwi, a wtedy na pewno uda nam się wychować wspaniałego czworonoga.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz