wtorek, 26 listopada 2013

Czarny pies ma w życiu trudniej

Czarny pies ma w życiu trudniej
Syndrom czarnego psa...słyszeliście o czymś takim? Czy chcąc przygarnąć psiaka, patrzycie na kolor jego sierści? Unikacie dużych, czarnych futrzaków? Przerażają Was one? Jak to jest z tym kolorem sierści, czy czarny od razu oznacza straszny?

Oczywiście, że każdemu z nas podoba się co innego. Jeden będzie kochał Jamniki, inny Labradory, jeszcze kolejny Pit Bulle, ale dlaczego niektórzy nigdy nie przygarnęliby psiaka nawet swojej ukochanej rasy, jeśli byłby czarny? To chyba przez te wszystkie legendy i historie, w których złą rolę odgrywa czarny, ogromny pies, często jeszcze z czerwonymi, przenikliwymi oczami. Znacie takie opowieści?


Czarny pies to zły omen


Przyjęło się, że czarny pies to symbol szatana, demona, który zwiastuje śmierć naszą lub bliskiej nam osoby. Jeśli więc ujrzycie kiedyś przed sobą czarnego olbrzyma, to koniec! Możecie zacząć panikować, bo na pewno dobrze się to nie skończy! Wierzycie w te historie? Może faktycznie, włos lekko się jeży na głowie, gdy czyta się opowieści osób, które twierdzą, że miały do czynienia z psią zjawą, zachrypniętym głosem wypowiadającą imię osoby, po którą już idzie śmierć. Ciekawe, ile w tych opowieściach jest prawdy...zresztą, sami oceńcie...

Historia Ducha Czarnego Psa z Ogrodzieńca


Kasztelan Stanisław Warszycki, jeden z właścicieli zamku w Ogrodzieńcu był okrutnym człowiekiem. Skazywał poddanych na tortury, nie znosił sprzeciwu, kazał chłostać nawet swoją żonę. Legenda głosi, że za te wszystkie grzechy Warszycki za życia jeszcze został porwany do piekła i za karę powraca pod postacią ogromnego, czarnego psa. Pies ten zawsze ciągnie ze sobą długi łańcuch i podąża ku zamkowym murom.

"(...) Chcę opowiedzieć historię, którą opowiadał mi mój ojciec. W czasie swojej służby wojskowej, razem z trzema innymi żołnierzami ze swojej jednostki poszli na dyskotekę do pobliskiej wioski. Była już noc i - co najważniejsze - nie mieli alkoholu, co oznacza, że nie byli pijani. Nagle obok nich pojawił się ogromny czarny pies, dosłownie wielkości cielaka, któremu oczy świeciły się na czerwono. Żołnierze po prostu znieruchomieli, a pies nagle pobiegł na jakąś małą górkę, stanął i zaczął wykrzykiwać imię jednego z nich. Ojciec twierdził, że mówił to imię ochrypłym, męskim głosem. Po czym dosłownie rozpłynął się w powietrzu. Żołnierze bali się komukolwiek opowiadać tę historię, aby nie narazić się na śmieszność.
Tragiczny finał tej historii miał miejsce dwa dni później, kiedy chłopak, którego imię wykrzykiwała ta dziwaczna zjawa został przypadkiem śmiertelnie uderzony przez dźwig do rozładunku amunicji. Gwarantuję, że powyższa historia jest prawdziwa. Miała ona miejsce w roku 1963". - źródło: http://strefatajemnic.onet.pl

Czarny pies sieje postrach na całym świecie


O czarnych psach krążą historie także poza Ogrodzieńcem, w wielu innych miejscach w Polsce i na świecie...

"Tego typu historia wydarzyła się w mojej rodzinie, otóż: moja ciotka mieszkała z mężem na pierwszym piętrze bloku, tak, że latarnia uliczna świeciła prosto w okna ich sypialni. Z czego wynika, ze nawet w nocy było tam widno... Pewnego razu ciocia obudziła się z niepokojem i nagle spod ich łóżka wygramolił się wielki czarny pies (nie mieli oni własnych zwierząt), stanął na środku pokoju otrzepał się jakby wyszedł z wody i poszedł na przedpokój. Ciotka szybko obudziła swojego męża... oczywiście pomyślał, że to był tylko sen, jednak znudzony narzekaniem żony wstał, aby jej to udowodnić. Największym zaskoczeniem okazał fakt, że na środku pokoju w miejscu, w którym stał „pies” znajdowała się kałuża... zaczął więc szybko przeszukiwać mieszkanie lecz zjawy juz nie było... Jednakże owa historia miała swój koniec dopiero rano, kiedy to ciocia zorientowała się, że wuj nie żyje. Do tej pory uważa, ze owy pies był omenem śmierci." - źródło: http://www.zdaniempsa.eu

Słyszeliście na pewno o psie Baskerville'ów, prawda? Anglia to miejsce, które słynie z wielu nawiedzonych miejsc, dlatego i czarny pies musiał tam zagościć. Historie o nim krążą także w innych zakątkach świata, np. w USA, czy nawet w Afryce.

"Był to pies – pies czarny jak węgiel, olbrzymi – taki, jakiego dotąd nie widziały oczy żadnego śmiertelnika. Z jego otwartej paszczy buchał ogień, ślepia żarzyły się jak węgle, a po całym jego ciele pełzały migotliwe płomyki. Nigdy nawet w majaczeniach chorego umysłu nie mogło powstać nic równie dzikiego, przerażającego, szatańskiego, jak ten czarny potwór, który padł na nas z tumanów mgły" - fragment powieści Artura Conan Doyle'a "Pies Baskerville'ów

Co nas tak naprawdę zniechęca w czarnych psach


Poza legendami, chodzi o to, co czujemy, patrząc na taką czarną kulkę. Kiedy w ogłoszeniu o piesku, szukającym właściciela, widzimy zdjęcie, czarnej plamy bez wyrazu, szukamy bardziej atrakcyjnego psiaka. Czarna sierść, czarne oczy, wszystko się ze sobą zlewa, nie widać na pyszczku emocji i często mamy wrażenie, że maluch wygląda agresywnie, mimo że jest to jego naturalny grymas, nie mający nic wspólnego ze złością, czy złośliwością. Ponadto, po czarnym psiaku szybko widać, że się starzeje, dlatego też często odrzucamy czarnych kandydatów na przyjaciela. Niestety, są również ludzie, którzy nie decydują się na czarnulki tylko dlatego, że boją się reakcji innych. Martwią się, że ludzie postrzegać będą ich samych, jako osoby złe i agresywne. To nie powinno być moim zdaniem przeszkodą, ponieważ, jeśli ktoś ocenia drugą osobę tak powierzchownie nie jest wart tego, by przejmować się jego opinią. My też nie bądźmy powierzchowni i poznajmy psiaka, zanim odrzucimy go przez kolor jego sierści.

Strona poświęcona w całości "czarnym perłom"


Jeśli jesteście fanami czarnych psiaków albo do tej pory nie byliście, ale chcielibyście spróbować przekonać się do nich, wejdźcie na stronę http://www.blackpearldogs.com/, gdzie sami zobaczycie, że czarne czworonogi też są cudowne! 

A oto kilka powodów, dla których warto wybierać duże czarne psy:

  • nie widać po nich, że są brudne,
  • stanowią świetną ochronę, podczas nocnych spacerów (pozostają niezauważone przez napastnika aż do momentu, gdy i tak jest już dla niego za późno ;P),
  • nikt nie męczy, nie dopytuje, jaka to dokładnie rasa - każdemu wystarczy, że ma do czynienia po prostu z czarnym dużym psem ;)

i co najważniejsze....one Was potrzebują, tak samo, jak psiaki białe, brązowe, czy biszkoptowe. Wszystkie pragną ciepła, domu i ludzkiej miłości, pamiętajcie o tym! :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz